Logowanie o Rejestracja
Aktualny czas: 05-20-2018, 11:42 - Nowe wiadomości



 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
poczytajcie może wam się przyda
jdr Offline
Odpowiedź 01-22-2014 20:45
Negus Nagast
********

-170
1
Post: #1

Psychologia wpływu społecznego.
Człowiek, jako jednostka jest najmniejszym elementem społeczeństwa. Jest częścią składową grup społecznych, to na niego i od niego zależy porozumienie bądź nieprzychylność do innych. Człowiek diametralnie zmienia swój światopogląd, zachowanie, emocje i wszystko, co dotyczy jego świadomości pod wywieranym wpływem innych ludzi. Tak najprościej można ująć proces wpływu społecznego. Do zastosowania wpływu społecznego wytoczono wiele różnorakich technik, nie jest już to tylko prosta zasada, ale cały proces przybierający obecnie formę gry, a nawet biznesu. Ale, w jaki sposób, po co i dlaczego postaram się opisać w tej pracy.
Protoplastą badań nad wpływem społecznym był urodzony w Polsce amerykański psycholog, przedstawiciel psychologii postaci Salomon Eliot Asch. On, jako pierwszy w roku 1951 zasłynął badaniami nad wpływem społecznym na jednostkę ludzką. Zasada ta wywodziła się wprost z konformizmu, który można zdefiniować, jako: zachowanie człowieka, „który bezkrytycznie podporządkowuje się normom, wartościom i poglądom uznawanym za obowiązujące w danej grupie.” Etymologia wywodzi się z od protestantów Angielskich, którzy w 1662 roku zadeklarowali bezkrytyczną lojalność wobec episkopalnego państwowego Kościoła Anglikańskiego. Pionierski eksperyment Ascha polegał właśnie na wpływie konformizmu na człowieka, polegał on na przedstawianiu plansz, na których widniały trzy odcinki różnej długości oraz inny odcinek. Badani byli zebrani w grupy, w których tylko jedna osoba była badaną, a pozostali byli współpracownikami pioniera. Zadaniem grupy było ocenienie, który z odcinków jest najbardziej zbliżony do wyodrębnionego odcinka. Osoba badana odpowiadała na końcu, po wygłoszeniu opinii przez współpracowników eksperymentatora. Ci zaś zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami podawali odpowiedzi błędne, oraz robili to zgodnie. Osoba badana stawiana była przed dylematem, czy podać odpowiedź, która wydawała jej się najbardziej prawdopodobna, czy też wybrać głosem grupy i odpowiedzieć jak ona. Zaskakującym rezultatem 76% badanych przychylało się do odpowiedzi współpracowników eksperymentatora. Wydaje się być to wielką zagwozdką. Gdy wywrze się presję na człowiek staję się on bezwładny i zawsze wybiera opinię bądź stanowisko grupy. Ale wszystko dzieje się w odpowiednich sytuacjach. Ten eksperyment potwierdził jakoby, że w niejasnych zadaniach, konformizm jest wysoki. Jak wyniknęło z badań przeprowadzonych przez Tessera, Campbella i Micklera stopień trudności zadania ma wpływ na stopień konformizmu. Zadania polegały np. na ocenieniu głośności dźwięku w poszczególnych odstępach czasowych. Wyrazem przy odstępie 0,01 sek. był wysoki konformizm, a przy częstotliwości 1 sek. Konformizm był niższy. Natomiast eksperyment Barona, Vandello i Brunsmana z 1996 roku ustalił jakoby warunkiem, w jakim stopniu badani byli konformistyczni, jest ważność zadania. To znaczy stopień konformizmu zależał od systemu kar i nagród. Jedno z doświadczeń oparli o pierwowzór Ascha, jednakże dodali pewne aspekty. Mianowice tak jak w eksperymentach Tessera, Campbella i Micklera zastosowali manipulację stopniem trudności i dodali nagrodę pieniężną za poprawną odpowiedź. Rezultatem doświadczenia był efekt, w którym, gdy zadanie było trudne, nagroda pieniężna nasilała konformizm. Natomiast, gdy zadanie należało do prostych, konformizm był na niskim poziomie. Stąd wnioski, że gdy badany za zadanie dostaje jakąś formę nagrody, wzrasta szansa na odpowiedź według niego prawdziwą. W tym wypadku, gdy zadanie należy do łatwych, pewność człowieka badanego jest wysoka i ignoruję odpowiedzi innych „badanych”. Lecz gdy zadanie jest trudne, człowiekowi brakuje odwagi, aby przeciwstawić się głosowi grupy i prezentuje konformistyczne odpowiedzi. W 1962 roku Morton Deutsch i Harold Gerard wystosowali podział wpływu społecznego na dwa osobne nurty. Pierwszym z nich jest wpływem informacyjnym. Polega on na tym, że człowiek obserwując zachowania innych, wpaja je sobie sam, robi to bezkrytycznie. Traktuje to, jako źródło informacji. Nie raz spotykamy się z sytuacją, gdy dana osoba wyraża opinię na przykład, na temat jakiegoś polityka, i słuchające jednostki, jakoby podkupują sobie tą informację, jako własną, nie zdając sobie sprawy z możliwości innych opinii. Skoro grupa tak mówi, to tak jest. Potrzeba racji jest silniejsza niż potrzeba prawdy. Potem nawet podświadomie bronią tej opinii, jakoby ich własnej. Lecz z reguły wynika to z nie wiedzy osoby, na której wywierany jest wpływ. Natomiast drugi nurt ma charakter normatywny. Mianowicie człowiek akceptuję rację grupy, tylko po to, aby być akceptowalnym przez ich członków. W większości przypadków jest to świadome zagranie, ponieważ ludzie wiedzą, że w taki sposób będą zaakceptowani. Pragnienie poczucia więzi, jest na tyle mocne, że wpływ grupy jest bardzo silny. Jako przykład mogę tu ukazać, znaną wszystkim sytuację ze szkoły i to nie zależnie, z jakiego poziomu. Dzieje się to na poziomie podstawówki jak i szkół średnich. Uczeń mający kompleksy, a chcący mieć spokój psychiczny, jak i fizyczny wpaja sobie opinię, zasady, zachowania grupy, tylko właśnie po to, aby być zasymilować. Chęć posiadania przyjaciół jest silniejsza. Może on oczywiście przeciwstawić się grupie, ale narazi się na dezaprobatę członków, czego wynikiem będzie brak pozytywnych relacji. Kolejnym czynnikiem wpływającym na konformizm badanych, ma osoba wyłączająca się z grupy nacisku. To znaczy, jeżeli jedna osoba z grupy neguje opinię innych członków, osoba badana nie czuje się osamotniona w swoich przekonaniach. Czego rezultatem jest radykalny spadek konformizmu. Z osobą, z którą mamy wspólne zdanie, wpadamy w bliskie relacje emocjonalne. Co przekłada się na zgodność tych dwóch osób. Następny czynnik to wielkość grupy nacisku. Eksperymentatorzy uważali, aby w badaniach stosowano maksymalnie cztery osoby w grupie nacisku. Miało to na celu nie wzbudzanie podejrzeń osób badanych, tak dużą zgodnością. Jednakże zostało i to obalone, wystosowano z tego wniosek, że czym większa grupa nacisku tym większy konformizm. Wynika to po prostu ze świadomości, że czym więcej osób tym mniejsze prawdopodobieństwo pomylenia się w zadaniu. Innym modyfikatorem konformizmu jest statut grupy nacisku. Jeżeli wiemy, że w tej grupie znajduję się ekspert w właśnie tej dziedzinie, która jest zadaniem badania, to konformizm znacznie wzrasta. Kolejnym czynnikiem wzrostowym konformizmu jest to czy osoby w grupie nacisku są znajome osobie badanej. Jeżeli się znają to konformizm znacznie wzrasta. Natomiast zadziwiającym jest fakt, że czynnikiem niezmieniającym poziomu konformizmu jest fakt upublicznienia tezy. Nie ma różnicy czy odpowiadamy na forum grupy, czy osobiście tylko dla eksperymentatora. Kluczowym modyfikatorem jest sama osoba badana, to od tego czynnika zależy najwięcej. Stopień konformizmu samej jednostki, zależy głównie od samooceny. Wynika to z faktu, że samoocena ma związek zarówno z wpływem normatywnym i informatywnym. Niska samoocena wynika z dużych kompleksów, braku wiary we własne zdolności i wiedzę. W związku z tym modyfikatorem niskiej samoocenie towarzyszy wysoki konformizm. Przykładowo osoba mająca bardzo dużą wiedzę na temat języków programowania, może ulec naciskowi ze strony osób branych za znawców tej materii. I system działa w drugą stronę. Jednostka niemająca dużej wiedzy, ale mająca dużą samoocenę może mieć zgoła inne stanowisko niż grupa nacisku uważana za autorytety w danym temacie. Spójrzmy teraz na modyfikator, który jest klasycznym, stosowanym w każdej dziedzinie nauki. Mianowicie chodzi o odwieczną walkę płci, która z nich jest bardziej konformistyczna. Wedle ogólnie przyjętych norm należało się spodziewać, że kobiety będą bardziej konformistyczne w dziedzinach im obcych, takich jak na przykład motoryzacja, a z kolei mężczyźni w dziedzinach typowo kobiecych, takich jak na przykład moda. Wynikiem badań jest fakt większego stopnia konformizmu ze strony płci żeńskiej w tematach neutralnych. Wynika to z odwiecznych procesów socjalizacyjnych, polegających na tym, że kobieta ma uwarunkowania do spokojnego i kulturalnego zachowania, słuchania osób bardziej doświadczonych, oraz uległości i stosowania wyżej postawionych wzorców. Natomiast mężczyźni są ukierunkowani stricte pod samodzielność, mają sobie radzić sami, walczyć o swoje zdanie i być odpowiedzialnym za swoje czyny. Jednakże nie jest to uwarunkowane naturalnie, dzieci do 18 roku życia nie wykazują dużych różnic, miedzy płcią żeńską a męską w stopniu konformizmu. Dopiero, gdy człowiek się rozwinie, uwydatnia się rola ustawiona przez społeczeństwo. Wpływ społeczny nie musi działać tylko w sposób taki, że duża grupa wpływa na małą. Sytuacja może się odwrócić i to właśnie jednostka może byś stroną nacisku i wpływać na grupę. Najczęściej wynika to z konsekwencji mniejszości pozostawania wiernym swoich ideom. Z historii wiemy, że wynikało to z nonkonformizmu, był on kluczowy dla takich właśnie działań.
Następnym przejawem wpływu społecznego jest bezkrytyczne posłuszeństwo. Jest to bezgraniczne ufanie, branie przekonań jak i działań wprost od jednostki. Najczęstszym przykładem wykorzystywania posłuszeństwa, jako wpływu społecznego, jest system totalitarny państw. Jest to już bardzo rzadki przypadek takich wpływów. Przykładem zakorzenionego wpływu jednostki na społeczeństwo jest Korea Północna, która do chwili obecnej jest pod tym względem najbardziej stabilna. Powodem takiego stanu rzeczy jest niewątpliwie daleko idąca socjalizacja społeczeństwa, i stawienie tego ustroju, jako jedynego. Jest totalny brak wpływu społecznego ze strony innych państw, na samych Koreańczyków. Jednakże posłuszeństwo znajduję się również w mniejszej skali niż państwo. Mianowicie przykładem takiego posłuszeństwa jest eksperyment Stanleya Milgrama, polegający na tym, że osoba badana stawiana była w roli nauczyciela, natomiast współpracownik eksperymentatora stawał w roli ucznia. Zadaniem nauczyciela było nauczenie ucznia kilku wyrazów, a następnie sprawdzenie efektów tej nauki. Gdy uczeń się pomylił stosowano wobec niego uderzenia prądem elektrycznym. Wynikiem eksperymentu było to, że gdy uczeń mylił się i dostawał w następstwie uderzenia prądem o większym napięciu elektrycznym, nauczyciel bez skrupułów wykonywał polecenia eksperymentatora. Badani w roli nauczyciela wiedzieli, o jakim napięciu dają dawkę, mimo to 65% pod wpływem eksperymentatora stosowało śmiertelną dawkę w wysokości 450V. Osoby badane zrzucały odpowiedzialność na eksperymentatora. Wiedziały, jakie skutki dla człowieka wywołuje uderzenie prądem o tak dużej mocy, jednakże ślepo brnęły dalej. Uważali, że przecież doktor z wyższym wykształceniem nie może się mylić. Oczywiście pojawiają się również modyfikatory tych zachowań, mianowicie to czy eksperymentator zachowuje się spokojnie i pewnie, jak i również to czy odnosi się do badanego z szacunkiem i kulturą, czy jest wobec niego miły. Co ogromnie zmienia wynik takowych badań. Natomiast w innym badaniu, gdy w zamian na chwilę eksperymentator zamienił się ze swoim uczniem, badani nie byli już tak posłuszni. Wnioskowali, że nie posiada on takiego autorytetu jak doktor i przeciwstawiali się mu. Zmienną może być również sposób wprowadzania kary, gdy badany ma od razu zadać śmiertelną dawkę pojawiają się przeciwstawienia. Inaczej wygląda sytuacja, gdy wprowadzamy dawki stopniowo, wtedy badany uważa, że to dawka tylko nie wiele większa i nie opiera się zbyt eksperymentatorowi. Zależność posłuszeństwa występuje na różnych szczeblach, kolejny przykład to pielęgniarki. Które pod wpływem przełożonego zastosowałyby za duże dawki leków, bądź jakieś niestosowne praktyki medyczne, bez zastanowienia. Takich przykładów można by wystosować mnóstwo. Zawsze, gdy jest ktoś o większym stażu, bądź większym autorytecie, wykonujemy polecenia z dziedziny jego specjalizacji bez zastanowienia, ponieważ on się na tym zna lepiej, według subiektywnej oceny. Ze swojego życia mogę poprzeć to sytuacją ze szkoły, gdzie trzeba być posłusznym wobec nauczyciela. Więc robimy wszelakiego rodzaju pracę domową, nie zastanawiając się, po co i dlaczego to robimy. Posłuszeństwo w życiu społecznym jest już na poziomie patologicznym. Każdy jest wobec kogoś zależny, czyli posłuszny. Nie ma już miejsca na logiczne analizowanie sytuacji.
Oczywiście wszystko ma również swoje jasno określone mechanizmy wpływy społecznego. Można je podzielić na 6 osobnych grup. Mianowicie na: regułę wzajemności, zaangażowanie i konsekwencje, społeczny dowód słuszności, lubienie i sympatie, autorytet i niedostępność. Są oczywiście jeszcze inne mechanizmy, ale te są najczęstsze i najpopularniejsze. Wystosował je po przeanalizowaniu całego procesu wpływu społecznego Robert Cialdini w roku 2001.
Reguła wzajemności opiera w prostej zasadzie na odwzajemnieniu uczynionego dobra. Jest to jedna z najsilniejszych metod wpływu społecznego. Jeżeli ktoś daje nam jakąś przysługę, my musimy mu ją oddać w tej samej bądź innej formie. Jesteśmy zadeklarowani podświadomie do zrewanżowania się drugiej osobie. Godnym uwagi faktem jest, że ta reguła nie jest hermetyczna kulturowo, ale występuję na całej kuli ziemskiej. I tak właśnie z badań R. Cialdiniego wynosimy ciekawy przykład owej reguły. Mianowice ogarnięta wszechobecną biedą, głodem i wysoką potrzebą pomocy Etiopia, po trzęsieniu ziemi w 1985 roku w Meksyku ofiarowała 5000 dolarów właśnie na rzecz poszkodowanego tragedią Meksykowi. Kraj uczynił ten gest właśnie na podstawie reguły wzajemności, ponieważ w roku, 1935 gdy Etiopia znajdowała się pod faszystowskim reżimem, została wsparta finansowo właśnie przez Meksyk. Poczucie zobowiązania było na tyle silne, że, mimo że sami potrzebowali pomocy finansowej, dali pieniądze Meksykowi.
Drugi z kolei omawiany przeze mnie mechanizm to zaangażowanie i konsekwencje. Polega on na brnięciu we własne przekonania. Jeżeli postawimy jakieś stanowisko w danej sprawie mamy wewnętrzne i zewnętrzne naciski, aby przy tym pozostać. Podświadomie przekonujemy samego siebie o słuszności tezy, co uwydatnia pozytywnie nasze samopoczucie. W tym wypadku posłużę się politycznym przykładem. Mianowicie, gdy polityk zajmuję stanowisko o wotum nieufności dla ministra zdrowia, pod wpływem innych opozycjonistów, pozostaje wierny temu stanowisku i konsekwentnie je podtrzymuje.
Następnym mechanizmem jest społeczny dowód słuszności. Głosi on o tym, że co jest poprawne decydują inni ludzi. Mianowicie to, co jest dobre dla Ciebie, oznacza, że jest dobre dla innych. Uważamy, że coś jest poprawne, ponieważ myślą tak inni ludzie. Nie oznacza to, że jest to zachowanie złe. Odwrotnie, jeśli robi to większość ludzi, to jest to właściwe. Reguła ta dostarcza na dogodnej drogi na skróty, jednakże stanowi dużą siłę manipulacyjną. Stajemy się częścią narzędzia dla marketingu. Odnosi się to również do władzy ludu, ale jak wiemy nie ma idealnej drogi i manipulacja jest tego dowodem. Najlepiej to zdefiniował Cavett Roberts „Ponieważ 95% ludzi to imitatorzy (naśladowcy), a tylko 5% to inicjatorzy, ludzi bardziej przekonuje postępowanie innych, niż jakikolwiek dowód, jakości produktu, który moglibyśmy im przedstawić” Przykładem tej reguły jest kupno samochodu, nie wybieramy go wedle określonych parametrów, tylko to co ludzie uważają za dobre.
Lubienie i sympatia to prosty mechanizm. Polega on na zgadzaniu się z opiniami osób, które znamy i lubimy. Przenosimy również zachowania, poglądy, bierzemy od nich wszystko, tylko dla tego, że jest to dla nas osoba bliska(przyjaciel). Natomiast to, dlaczego kogoś lubimy z reguły wynika z tego, że są to osoby podobne do nas samych. Poszukujemy własnego klona. W tym wypadku reguła dotyczy każdego z nas.
Kolejny mechanizm to tak zwany autorytet. Przejmujemy kogoś zachowania, poglądy, opinie, ponieważ jest dla nas autorytetem. Szerzej opisywałem ten mechanizm wyżej, we wpływach jednostki na grupę. Jednostka, jako naciskający.
Ostatni z opisywanych przeze mnie mechanizmu dotyczy niedostępności. Polega ona na tym, że czym mniejszą mamy dostępność do danej materii, tym bardziej jest nam ona potrzebna. Wynika to po prostu ze zwykłej ciekawości ludzkiej, jak i z tego, że każdy chcę być w jakimś stopniu indywidualistą. Wobec tego każda rzadka idea czy rzecz jest przez nas pożądana. Idealnym przykładem są tutaj kolekcjonerzy. Którzy oddają wiele by mieć na przykład bardzo rzadki znaczek. Ograniczoność ilości dóbr znacząco wpływa na ich wartość.
Podsumowując, nie jesteśmy w stanie uniknąć wpływu społecznego, a ich siła oddziaływania w dzisiejszym świecie medialnym i sieciowym jest coraz większa. Społeczeństwo samo na siebie wpływa. Jesteśmy jednostką, która może być autorytetem, lecz możemy być także częścią grupy, która wpłynie na nasze zachowanie czy pogląd. Wszystko zależne jest od nas samych, od naszych uwarunkowań emocjonalnych, psychicznych i przede wszystkim od naszej samooceny. To ona jest kluczowym elementem naszej reakcji na wpływ społeczny.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-23-2014 20:21 przez jdr.
Szukaj Odpowiedz

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Wiadomości w tym wątku
poczytajcie może wam się przyda - jdr - 01-22-2014 20:45
Glyph renown nothings. - Eugenerhish - 11-22-2017, 20:56


Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.
Theme HunterX - Copyright Finer
Kontakt Trzeci Wymiar Wróć do góry Wróć do forów Wersja Mobilna RSS